Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
   Strona Główna Wiersze Linki Forum Pobieralnia
Sierpień 23 2017 23:07:26   
Nawigacja
Portal
  Strona Główna
  Wiersze
  FAQ
  Forum
  Linki
  Kontakt
  Galeria
  Szukaj

Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 226
Najnowszy Użytkownik: ~TomaszLes
Najaktywniejsi
Na miejscu 1 jest:
~patrycja
Brak Avatara height=

Punktacja:
Ogólne: 27
Bonusy: 0
Kary: 0

2) ~king (12 pkt.)
3) ~luzipher (3 pkt.)
4) ~mbvk (1 pkt.)
5) ~kasienka (1 pkt.)
6) ~tweetowna (1 pkt.)

[2] Piotr: Haggada o Namiocie
„Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden folusznik na ziemi wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!». I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy "powstać z martwych".” (Mt 9,2-10)



Upłynęło mniej więcej sześć albo osiem dni drogi od Cezarei Filipowej, gdy zobaczyłem Ewangelię. To, co powiedziałem przed tymi dniami, że nasz Mistrz jest Synem Boga, widziałem na własne oczy. Teraz ja, Piotr Apostoł, wiem, że umiem słuchać Boga, ale też i diabła. Niby z troski o Niego odradzałem wizytę w Jerozolimie. Bałem się tych słów o męce i śmierci. Zły duch zasiał w mojej duszy ziarno strachu. I na świętej górze dane mi było stać się silniejszym od strachu, mocniejszym od zła – choć tyle razy potem szatan wodził mnie za nos. Tam narodziła się we mnie prawdziwa radość.

Było tak. Między Cezareą a Galileą, gdyśmy byli w drodze, nadeszły dni wielkiego Święta Namiotów. Przed wiekami Mojżesz ustanowił te dni na rozkaz Pana: Będziesz obchodził Święto Namiotów przez siedem dni po zebraniu plonów z twego klepiska i tłoczni. Będziesz świętować ku czci Pana, Boga swego, w miejscu, które sobie obierze Pan. (Pwt 16,13.15). W ostatnim dniu nazywanym przez nas „Wielka Hosanna” („Hoszana Rabba”) Nauczyciel zabrał mnie z Jakubem i Janem na górę. Tego dnia cały naród żydowski brał udział w ceremonii największej radości, wielbiąc Boga za świętą Księgę. Każdy dobry Żyd maszerował w procesji z pomarańczą w lewej i gałązkami drzew w prawej ręce. To szczyt radości święta, które zaczęło się tydzień wcześniej, gdy wyczekiwaliśmy, aby sam Mojżesz przyszedł do nas z Góry i ogłosił, że Bóg zamieszka pomiędzy nami. Kiedy wszyscy wesoło tańczyli na cześć Jahwe i Tory, my wspinaliśmy się na Górę krocząc za Jezusem z Nazaretu. Dziwne było tego roku nasze święto Kuczek. Nie zdążyliśmy zbudować własnych namiotów z gałęzi, oczywiście z prześwitującym dachem, który „pozwala niebu przeniknąć”.
Bardzo lubiłem budować ten świąteczny namiot; miałem w tym wielką wprawę. Chyba nikt na całej równinie Genesar nie miał zgrabniejszej i piękniejszej kuczki. Sąsiedzi chwalili mojego ojca. – Janie, jak to możliwe, że twój syn tak pięknie potrafi połączyć gałęzie oliwne z mirtem, palmą i zwykłą wierzbą. Sam ojciec nasz, Mojżesz, nie wzgardziłby tym namiotem. – A tato zadowolony odpowiadał – Przecież wszyscy czekamy, że w te dni przyjdzie on od Boga i przyjmie naszą gościnę.
Ale budowanie szałasu nie zapowiadało się. Wchodziliśmy na górę. Krok za krokiem, nie myślałem, że jestem jak Mojżesz wstępujący po Prawo. Nie śmiałbym tak pomyśleć. Zrozumienie przyszło później. To, co się stało przerosło nas. Ani Jan, ani Jakub, ani ja nie mogliśmy marzyć o takim szczęściu. Choć przecież co roku czekaliśmy, aż w te dni przyjdzie Mojżesz.

On rozmawiał z Ojcem Prawa i największym z Proroków tak jakby ich dobrze znał. Mistrz był swobodny w tej rozmowie. Zachowywał się tak samo jak w każdej innej sytuacji. On, człowiek, którego znałem dobrze, mówił z nimi jak Jahwe, gdy dawał Prawo Mojżeszowi i pouczenia Eliaszowi na górze Horeb. A więc jest Bogiem. A my? Przecież są święta. Gdzie nasze namioty, aby przyjąć w nich gości z nieba?
Rabbi, dobrze nam tutaj; – wydukałem – rozbijemy trzy namioty, jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. (Mk 9,6)
Cóż mogłem powiedzieć? Mogłem jedynie dać gotowość do przygotowania święta, skoro nie byłem przygotowany. Nie pożałowałem tych słów. Osłonił nas obłok. Wtedy nasz Pan otrzymał od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy ze wspaniałego Majestatu doszedł do Niego taki głos: „To jest mój Syn ukochany, upodobałem Go sobie!” Słyszeliśmy ten głos dochodzący z nieba, gdy byliśmy z Nim na górze świętej! (2P 1,17-18). Omalże serce nie pękło mi ze szczęścia. A potem nakaz, abyśmy milczeli, aż do zmartwychwstania. On nas dobrze zna – miałem czas zrozumieć to wszystko, gdy nie mogłem opowiadać. Teraz mówię, nie posługuję się zmyślonymi opowiadaniami: Jezus Chrystus jest prawdziwym namiotem Boga, który dla nas rozbił On sam na ziemi.

„O teraz więc dokonaj zbawienia, Panie!
O, Panie daj pomyślność!”
Ty łączysz wszystko w jedno.
Spójrz łaskawie na ludzi.
Niech radują się serca tych, którzy jak pomarańcza
myślą i czynami dają smak życiu i przynoszą piękny zapach Tobie i braciom!
Niech zobaczą radość oczy tych, którzy jak mirt
są wonią przyjemną!
Niech mocno stoją ci, którzy jak palma
przynoszą Tobie owoc sprawiedliwości!
Niech chwalą Cię i radują się usta tych, którzy jak wierzba
nie mają ani owoców, ani zapachu, lecz błagają Twej dobroci!
Hosanna, hosanna, hosanna!"


jest to haggada na Przemienienie Pańskie
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

^miska84
DATA: 06/11/2009 22:31
dylu dylu wink

@tygrys
DATA: 27/10/2009 21:09
'chleb z masłem zawsze spada na posmarowaną stronę' [jaromir nohavica]

^knopersik
DATA: 11/04/2009 21:25
Wesołego Alleluja!!!!happyhappyhappyhappy

@andrew
DATA: 11/04/2009 12:09
Wesołych Świąt Wielkiej Nocy happy

^miska84
DATA: 10/04/2009 19:49
Radosnej Wielkiej Nocy dla wszystkichhappy pozdr

Copyright by tygrys © 2007- 2011